Produkcja profili aluminiowych na zamówienie. Od...
Produkcja profili aluminiowych na zamówienie to proces, w którym przekrój projektuje się pod konkretną funkcję, a następnie wyciska go na...
Spójność językową w komunikacji z klientem zagranicznym zapewnia wspólny glosariusz terminów, przewodnik stylu dla każdego języka, pamięć tłumaczeniowa oraz jeden proces zlecania tłumaczeń dla wszystkich działów. Dzięki temu sprzedaż, obsługa klienta, marketing i dział techniczny mówią do klienta tym samym językiem. Poniżej pokazujemy, jak wdrożyć takie rozwiązania krok po kroku.
Spójność językowa w firmie to stosowanie tych samych terminów, tonu i zasad stylu we wszystkich materiałach w danym języku, niezależnie od działu, który je tworzy. Klient zagraniczny powinien spotkać tę samą nazwę produktu w ofercie, na fakturze, w instrukcji i w odpowiedzi działu obsługi.
Spójność obejmuje kilka poziomów. Pierwszy to terminologia, czyli nazwy produktów, funkcji, usług i pojęć technicznych. Drugi to ton komunikacji, na przykład formalny lub bezpośredni. Trzeci to konwencje formalne, takie jak zapis dat, jednostek, walut i form grzecznościowych.
W firmie działającej na kilku rynkach te zasady trzeba ustalić osobno dla każdego języka. Ton odpowiedni dla klienta w Stanach Zjednoczonych może być zbyt swobodny dla klienta w Japonii. Spójność nie oznacza więc identycznego tekstu we wszystkich językach, tylko przewidywalny i jednolity sposób komunikacji w każdym z nich.
Spójność językowa wpływa na sprzedaż, ponieważ klient ocenia profesjonalizm firmy także po jakości i jednolitości komunikacji w swoim języku. Rozbieżne nazwy tego samego produktu lub różny ton w kolejnych wiadomościach sugerują chaos organizacyjny.
Badanie CSA Research „Can't Read, Won't Buy” z 2020 roku objęło 8709 konsumentów z 29 krajów. Wykazało, że 76% kupujących woli produkty z informacjami w swoim języku, a 65% preferuje treści w ojczystym języku nawet wtedy, gdy ich jakość jest słabsza. Autorzy badania szacują, że firma rezygnująca z lokalizacji ryzykuje utratę 40% lub więcej dostępnego rynku.
Spójność ma też wymiar prawny. Jeśli oferta, umowa i instrukcja opisują ten sam parametr różnymi słowami, klient może je różnie interpretować. W skrajnym przypadku rozbieżności terminologiczne stają się podstawą reklamacji lub sporu o zakres zobowiązań.
Niespójności w komunikacji wielojęzycznej biorą się najczęściej z rozproszenia tłumaczeń między wielu wykonawców i działy, bez wspólnej bazy terminów i zasad. Każdy dział rozwiązuje problem językowy na własną rękę, a efekty nie są ze sobą zestawiane.
Typowe przyczyny niespójności to:
Problem narasta wraz z liczbą rynków. Firma obsługująca trzy języki może jeszcze kontrolować spójność ręcznie. Przy dziesięciu językach i kilku działach tworzących treści potrzebny jest już proces i narzędzia.
Spójność językową pomagają utrzymać cztery narzędzia: glosariusz terminologiczny, przewodnik stylu, pamięć tłumaczeniowa i system zarządzania tłumaczeniami. Każde z nich rozwiązuje inny problem i najlepiej działają razem.
Glosariusz to lista zatwierdzonych terminów w każdym języku, wraz z terminami zakazanymi. Przewodnik stylu opisuje ton, formy grzecznościowe i zasady zapisu dla danego rynku. Pamięć tłumaczeniowa zapisuje przetłumaczone zdania i podpowiada je przy kolejnych zleceniach. System zarządzania tłumaczeniami porządkuje przepływ zleceń i wersji dokumentów.
Norma ISO 17100 wymaga od biur tłumaczeń między innymi zarządzania terminologią i rewizji tekstu przez drugiego lingwistę. Współpraca z certyfikowanym biurem oznacza więc, że część tych narzędzi firma otrzymuje w ramach standardowej usługi.
Zestawienie pomaga zdecydować, od którego narzędzia zacząć i kto powinien za nie odpowiadać.
| Narzędzie | Rozwiązywany problem | Kto je tworzy | Kiedy wdrożyć |
|---|---|---|---|
| Glosariusz terminologiczny | Różne nazwy tego samego produktu | Eksperci firmy i tłumacze | Na start, przed pierwszym dużym projektem |
| Przewodnik stylu | Niejednolity ton i formy grzecznościowe | Marketing z native speakerami | Przy wejściu na nowy rynek |
| Pamięć tłumaczeniowa | Różne tłumaczenia tych samych zdań | Biuro tłumaczeń | Od pierwszego zlecenia |
| System zarządzania tłumaczeniami | Chaos wersji i zleceń | Biuro tłumaczeń lub dział IT | Przy kilku językach i stałym wolumenie |
| Jeden punkt zlecania tłumaczeń | Rozproszenie wykonawców | Zarząd lub dział zakupów | Gdy tłumaczenia zleca więcej niż jeden dział |
Wdrożenie wszystkich narzędzi naraz nie jest konieczne. Większość firm zaczyna od glosariusza i jednego partnera tłumaczeniowego.
Spójną komunikację wielojęzyczną wdraża się w kilku etapach: od audytu istniejących treści, przez ustalenie terminologii i zasad stylu, po wybór jednego procesu tłumaczeniowego dla całej firmy. Cały proces może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy, zależnie od liczby języków.
Praktyczny plan wdrożenia wygląda tak:
Krok piąty jest często najtrudniejszy organizacyjnie, ale daje największy efekt. Jeden partner tłumaczeniowy z pamięcią tłumaczeniową i bazą terminów zapewnia spójność bez codziennej kontroli. Przykładem takiego partnera jest Biuro tłumaczeń Sopoltrad, które od blisko 30 lat obsługuje wyłącznie firmy i prowadzi projekty równolegle w kilkudziesięciu językach. Dedykowani Project Managerowie dbają, aby jeden klient pracował ze stałym zespołem tłumaczy i jedną bazą terminologiczną.
Alternatywą jest wewnętrzny dział lokalizacji. To rozwiązanie sprawdza się w dużych firmach z bardzo wysokim wolumenem treści. Przy mniejszej skali koszt utrzymania tłumaczy etatowych dla wielu języków zwykle przewyższa koszt współpracy z biurem.
Glosariusz firmowy to uporządkowana lista terminów używanych przez firmę, wraz z zatwierdzonymi odpowiednikami w każdym języku obcym. Zawiera nazwy produktów, usług, funkcji i pojęć technicznych, a często także terminy zakazane. Glosariusz udostępnia się tłumaczom i pracownikom piszącym teksty obcojęzyczne.
Tłumaczenie maszynowe bez weryfikacji zwykle obniża spójność, ponieważ systemy AI mogą tłumaczyć ten sam termin na różne sposoby w kolejnych tekstach. Ryzyko maleje, gdy tłumaczenie maszynowe połączy się z glosariuszem i pełną postedycją przez tłumacza. Taki proces opisuje norma ISO 18587.
Utrzymanie spójności językowej często obniża koszty tłumaczeń w dłuższym okresie. Pamięć tłumaczeniowa sprawia, że powtarzające się fragmenty tekstu rozlicza się taniej lub bezpłatnie. Glosariusz skraca czas pracy tłumaczy i zmniejsza liczbę poprawek. Największy koszt to jednorazowe przygotowanie bazy terminów.
Za spójność językową powinna odpowiadać jedna osoba lub zespół, na przykład w dziale marketingu lub komunikacji. Ta osoba zatwierdza nowe terminy, aktualizuje glosariusz i współpracuje z biurem tłumaczeń. Bez wyznaczonego właściciela procesu glosariusz szybko się dezaktualizuje.
Produkcja profili aluminiowych na zamówienie to proces, w którym przekrój projektuje się pod konkretną funkcję, a następnie wyciska go na...
Na jednej sklepowej półce można znaleźć oliwę z oliwek za kilkadziesiąt złotych i produkt o podobnej pojemności, który...
Do studni w ogrodzie wybiera się pompę według głębokości lustra wody i średnicy studni. Gdy lustro wody leży płyciej niż około 7 m...
Powłoka ceramiczna na auto to ciekłokrystaliczna warstwa SiO2 (dwutlenek krzemu) nanoszona na lakier pojazdu, która po utwardzeniu tworzy...
